0 3 min 2 miesiące

Sukces skargi obywatelskiej. Urząd w Michałowie nadrabia zaległości i poprawia dostępność transmisji

​Papier przyjmie wszystko, a radni mogą przegłosować każdą wygodną dla siebie formułkę. Jednak to nie oficjalne podniesienie rąk przez lokalnych polityków decyduje o tym, kto ma rację. Liczą się fakty i realne zmiany, do jakich doszło w Urzędzie Miejskim w Michałowie pod wpływem mojej skargi.

​Wojewoda Podlaski w najnowszym piśmie skupił się wyłącznie na procedurach. Nadzór prawny uznał, że skoro nowa uchwała Rady Miejskiej formalnie zawiera uzasadnienie, to z perspektywy przepisów sprawa jest zamknięta. Wojewoda wprost zaznaczył, że jako organ nadzorczy bada jedynie legalność dokumentu, a nie weryfikuje prawdziwości faktów wpisanych do uzasadnienia przez samych radnych.

​I to właśnie w tym uzasadnieniu kryje się prawdziwy dowód na to, że ta skarga była potrzebna i przyniosła oczekiwany skutek.

Presja ma sens. Urząd poprawia błędy

​Głównym celem mojej interwencji nie było toczenie jałowych sporów, ale zmuszenie urzędników do przestrzegania standardów jawności. Każdy mieszkaniec gminy, który dziś wchodzi na strony samorządowe lub ogląda relacje z sesji, może na własne oczy zobaczyć efekty tych działań:

​W transmisjach sesji na żywo pojawiły się napisy dla niesłyszących. Urząd musiał dostosować cyfrowe materiały do obowiązujących norm, czego wcześniej nie robił.

​Zaczęto systematycznie uzupełniać brakujące wpisy, rejestry i imienne wykazy głosowań radnych w Biuletynie Informacji Publicznej. Bałagan, który panował w zakładkach, jest powoli likwidowany.

​Wszystkie te elementy zostały wdrożone dopiero po tym, gdy publicznie wytknąłem urzędowi konkretne luki i niedociągnięcia. Gdyby nie ta skarga, mieszkańcy Michałowa nadal mieliby utrudniony dostęp do kluczowych informacji publicznych.

Kto tu naprawdę wygrał?

​Radni podnieśli ręce i uznali skargę za bezzasadną, chroniąc wizerunek Burmistrza. Jednocześnie jednak w oficjalnych dokumentach musieli przyznać, że błędy techniczne i organizacyjne w BIP faktycznie miały miejsce. Najlepszym potwierdzeniem mojej racji jest fakt, że urząd natychmiast zabrał się za naprawianie wskazanych przeze mnie uchybień.

Dla nas, mieszkańców i niezależnych mediów, to wielki krok naprzód. Pokazaliśmy, że patrzymy władzy na ręce, a każda próba ograniczania jawności spotka się z twardą reakcją. Urząd w Michałowie musiał uderzyć się w pierś i nadrobić zaległości. I to jest najważniejsza wygrana tej sprawy.

​Zdzisław Bartłomiej Worona

Redaktor Naczelny Michałowo Info

POWIĄZANE ARTYKUŁY:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *