Sukces skargi obywatelskiej. Urząd w Michałowie nadrabia zaległości i poprawia dostępność transmisji
Papier przyjmie wszystko, a radni mogą przegłosować każdą wygodną dla siebie formułkę. Jednak to nie oficjalne podniesienie rąk przez lokalnych polityków decyduje o tym, kto ma rację. Liczą się fakty i realne zmiany, do jakich doszło w Urzędzie Miejskim w Michałowie pod wpływem mojej skargi.
Wojewoda Podlaski w najnowszym piśmie skupił się wyłącznie na procedurach. Nadzór prawny uznał, że skoro nowa uchwała Rady Miejskiej formalnie zawiera uzasadnienie, to z perspektywy przepisów sprawa jest zamknięta. Wojewoda wprost zaznaczył, że jako organ nadzorczy bada jedynie legalność dokumentu, a nie weryfikuje prawdziwości faktów wpisanych do uzasadnienia przez samych radnych.
I to właśnie w tym uzasadnieniu kryje się prawdziwy dowód na to, że ta skarga była potrzebna i przyniosła oczekiwany skutek.
Presja ma sens. Urząd poprawia błędy
Głównym celem mojej interwencji nie było toczenie jałowych sporów, ale zmuszenie urzędników do przestrzegania standardów jawności. Każdy mieszkaniec gminy, który dziś wchodzi na strony samorządowe lub ogląda relacje z sesji, może na własne oczy zobaczyć efekty tych działań:
W transmisjach sesji na żywo pojawiły się napisy dla niesłyszących. Urząd musiał dostosować cyfrowe materiały do obowiązujących norm, czego wcześniej nie robił.
Zaczęto systematycznie uzupełniać brakujące wpisy, rejestry i imienne wykazy głosowań radnych w Biuletynie Informacji Publicznej. Bałagan, który panował w zakładkach, jest powoli likwidowany.
Wszystkie te elementy zostały wdrożone dopiero po tym, gdy publicznie wytknąłem urzędowi konkretne luki i niedociągnięcia. Gdyby nie ta skarga, mieszkańcy Michałowa nadal mieliby utrudniony dostęp do kluczowych informacji publicznych.
Kto tu naprawdę wygrał?
Radni podnieśli ręce i uznali skargę za bezzasadną, chroniąc wizerunek Burmistrza. Jednocześnie jednak w oficjalnych dokumentach musieli przyznać, że błędy techniczne i organizacyjne w BIP faktycznie miały miejsce. Najlepszym potwierdzeniem mojej racji jest fakt, że urząd natychmiast zabrał się za naprawianie wskazanych przeze mnie uchybień.
Dla nas, mieszkańców i niezależnych mediów, to wielki krok naprzód. Pokazaliśmy, że patrzymy władzy na ręce, a każda próba ograniczania jawności spotka się z twardą reakcją. Urząd w Michałowie musiał uderzyć się w pierś i nadrobić zaległości. I to jest najważniejsza wygrana tej sprawy.
Zdzisław Bartłomiej Worona
Redaktor Naczelny Michałowo Info


POWIĄZANE ARTYKUŁY:
