Redaktor Naczelny Michałowo Info – Zdzisław Bartłomiej Worona
Czy głos 120 mieszkańców może być zignorowany? Głosowanie, które zburzyło zaufanie
Sokole, Gmina Michałowo. 120 podpisów przeciwko sprzedaży. Protesty mieszkańców. Apel o konsultacje społeczne. Wszystko to okazało się niewystarczające. 13 radnych zagłosowało jednogłośnie – za sprzedażą części działki 19/2, znanej wśród mieszkańców jako „boisko”. Teren, który dla wielu był symbolem wspólnoty, ma zostać wystawiony na sprzedaż.
Mieszkańcy pytają: kto nas reprezentuje?
Jak czytamy w relacji portalu Bia24 – Gminny Kurier Sąsiedzki, głosy przeciwników były jasne: „To nasza spuścizna po przodkach”, „To miejsce wspólne dla wszystkich”, „Nie było żadnych konsultacji z mieszkańcami”.
Pod protestem podpisało się 120 osób – mieszkańców, letników, podatników gminy Michałowo. Przeciwnicy domagali się zachowania terenu jako ogólnodostępnego miejsca do wypoczynku, sportu i integracji. Zamiast dialogu, spotkali się z głosowaniem, które – jak relacjonują – odbyło się bez wysłuchania ich argumentów.
Decyzja zapadła – i to jednogłośnie
Rada Miejska Michałowa przegłosowała uchwałę – 13 głosów „za”, zero „przeciw”, zero „wstrzymujących się”. Nie było wątpliwości. Nie było sprzeciwu. Przeważył głos popierających sprzedaż – w tym radnej Katarzyny Kasperowicz z Sokola i sołtyski, które – według relacji Bia24 – podziękowały burmistrzowi i wręczyły mu kwiaty. Dla przeciwników to policzek: symboliczny gest wdzięczności w chwili, gdy dla nich coś bezpowrotnie znika.
Dwa światy w jednej wsi?
Według relacji Bia24, zwolennicy sprzedaży argumentowali, że teren jest zaniedbany, nikt się nim nie opiekuje, nie ma tam już „boiska”, a mieszkańcy nie korzystają z tego miejsca. Poparcie – 60 podpisów.
Tymczasem przeciwnicy wskazują, że ilość podpisów mówi sama za siebie – 120 do 60. Podkreślają, że to miejsce było używane przez dzieci, młodzież i dorosłych, także przez letników, którzy – choć nie są stałymi mieszkańcami – płacą tu podatki.
Czy głosujących 13 radnych był głosem całej społeczności? A może – jak mówią niektórzy – to głos kilku osób decydujących za wszystkich?
Burmistrz: działka była przedmiotem podziału, nie sprzedaży
Burmistrz Michałowa skomentował sprawę publicznie – cytowany przez Bia24 – mówiąc, że „działka w Sokolu nie była przedmiotem sprzedaży, lecz podziału”, a przeciwnicy decyzji występują przeciwko wielu działaniom samorządu.
Czy 120 podpisów to zbyt mało, by zostać wysłuchanym? A może to ci, którzy wciąż wierzą, że demokracja polega na czymś więcej niż liczbie głosów w sali obrad?
Zapowiedź dalszych czynności
Przeciwnicy zapowiadają, że zbierają dokumentację, analizują procedury. Pytają o konsultacje, o obowiązek informacyjny wobec społeczności, o wartość historyczną i społeczną działki 19/2. Pytają o granice samorządowej władzy.
Nie chcą wojny. Chcą sprawiedliwości
Komentarz redakcyjny:
Sprzedaż działki, nawet jeśli formalnie zgodna z przepisami, powinna być poprzedzona społecznym dialogiem – zwłaszcza gdy dotyczy przestrzeni wspólnej. Demokracja to nie tylko decyzje większości, ale również szacunek wobec głosu mniejszości. A przede wszystkim – wobec obywateli, którzy pytają i nie otrzymują odpowiedzi.
Zadajmy sobie wszyscy pytanie:
Czy tak powinna wyglądać samorządność?
Źródła:
Bia24 – Gminny Kurier Sąsiedzki: relacja z posiedzenia Rady Miejskiej Michałowa
Wypowiedzi mieszkańców cytowane przez Bia24
Publiczne wypowiedzi osób opublikowane w mediach społecznościowych











Wcale mnie to nie dziwi władza w tej gminie nigdy nie brała pod uwagę mieszkańców !To władza absolutna tylko i wyłącznie skupiona na sobie !